Studia w Luksemburgu - wywiad z Klaudią o programie Erasmus

Program Erasmus działa już od 1987 roku (w Polsce od 1998) i pomaga wielu studentom spełniać marzenia o studiowaniu za granicą. Otrzymał nazwę na cześć Erazma z Rotterdamu - żyjącego na przełomie XV i XVI w. holenderskiego filozofa i pedagoga.

Dzięki wprowadzeniu na uczelniach punktów ECTS możliwa jest akceptacja zaliczeń i egzaminów, a tym samym bezproblemową wymianę studentów.

Aktualnie w programie uczestniczą wszystkie państwa należące do UE, a także Islandia, Liechtenstein i Norwegia, tak więc wybór jest naprawdę spory.

Poniżej wywiad z Klaudią, która zdecydowała się spróbować swoich sił na zagranicznej uczelni.

Luksemburg

Co Cię skłoniło by zainteresować się programem Erasmus?

Zawsze lubiłam podróżować, odkrywać nowe miejsca, więc uznałam, że połączenie wyjazdu i studiów może być dobrym pomysłem.

Jakie kroki musiałaś podjąć by spełnić to marzenie?

Wszystko zaczęło się dość wcześnie. Na początku grudnia ubiegłego roku, podczas Erasmus Day na Politechnice Poznańskiej odbyło się pierwsze spotkanie organizacyjne, na którym dowiedziałam się dużo ogólnych informacji o możliwości wyjazdu - przede wszystkim o etapach rekrutacji i ich terminach. Następnie zaczęłam szukać uczelni odpowiedniej dla mnie spośród listy dostępnej dla mojego wydziału. Nie było to takie proste, gdyż zależało mi, aby mieć możliwość uczęszczania na zajęcia w języku angielskim. Trzeba było wyszukiwać informacje na stronach każdej z uczelni (często sekcje w języku angielskim były uboższe), czasami niezbędne było wysłanie maila z zapytaniem. W styczniu należało wypełnić formularz online - można było podać do trzech uczelni zagranicznych - miejsca w poszczególnych uczelniach były bardzo ograniczone (od 1 do 4 osób). Po paru dniach miały przyjść wyniki rekrutacji, ale w praktyce trwało to miesiąc (albo dwa?), a potwierdzenie, czy dostanę stypendium dostałam dopiero w czerwcu. Do tego czasu nie wiedziałam, czy będę mogła wyjechać. W międzyczasie jednak musiałam złożyć wszystkie wymagane dokumenty, gdyż terminy są bardzo restrykcyjne i zależą od uczelni przyjmującej - w moim przypadku ostatecznym terminem aplikacji na Uniwersytet w Luksemburgu był koniec maja.

Luksemburg

Dlaczego Luksemburg?

Głównie ze względów językowych. Uniwersytet jest dwujęzyczny - studenci są zobowiązani do uczęszczania na zajęcia w języku francuskim (oficjalny język w kraju) oraz po angielsku niekiedy również niemiecku. Studenci z wymiany mogą dowolnie wybierać plan zajęć, tak więc miałam spore pole wyboru i pewność, że zajęcia będą odbywały się wyłącznie w języku angielskim (nie tak jak czasem w innych krajach, kiedy do czasu rozpoczęcia roku, jest to niewiadomą).

Dzisiaj mogę powiedzieć, że wybór okazał się strzałem w dziesiątkę. Luksemburg jest miejscem zderzania się wielu kultur, zjeżdżają się tu ludzie z całego świata. Około połowa studentów na uczelni jest przyjezdna. W moim akademiku są osoby z Francji, Niemiec, Włoch, Rosji, Armenii, Egiptu, Kamerunu... Nic dziwnego, że w tegorocznym raporcie Times Higher Education - World University Rankings uniwersytet zajął pierwsze miejsce na świecie w kategorii International Outlook.

Co za tym idzie - nie ma żadnych problemów z załatwianiem spraw w administracji, dziekanacie czy komunikacją z wszystkimi studentami, gdyż tam każdy zna język angielski.

Kampus Belval

Jak zorganizować sobie transport i wynająć stancję?

To zależy od uczelni przyjmującej. W moim przypadku, wszystko było proste. Dział zajmujący się przyjezdnymi studentami jest bardzo dobrze zorganizowany. Etapami dostawałam maile z informacjami, co i kiedy należy zrobić. Najpierw na temat aplikacji, potem związane z kwestią mieszkania, na koniec wskazówki, gdzie należy się udać po przyjeździe. Najlepszym miejscem na mieszkanie są uczelniane akademiki, w Luksemburgu miejsc jest dużo, więc nie ma problemu z otrzymaniem miejsca. Słyszałam jednak, że na ogół podczas wyjazdu w ramach erasmusa, uczelnie starają się zapewnić miejsce przyjeżdżającym. Dojazd z Polski każdy musi zorganizować sobie sam, za to na miejscu uczelnia oferuje tzw. pick-up service, czyli odbiór z dworca/lotniska. Nie skorzystałam z tej okazji, ponieważ jechałam samochodem z rodzicami. Jedynym minusem była kolejka po odbiór klucza do pokoju (przyjechałam w tym samym dniu, jak większość studentów i czekałam trzy godziny - całe szczęście wydłużyli godziny otwarcia biura, inaczej trzeba było czekać do poniedziałku).

Jak wygląda wdrożenie na uczelni i zajęcia. Jakieś ciekawe różnice? Na coś stawia się szczególny nacisk - jakieś języki technologie?

Najważniejszą różnicą jest organizacja zajęć - nie ma oddzielnych wykładów i ćwiczeń - są bloki zajęć po 2 godz. 15 min, podczas których prowadzący decyduje, czy będzie to bardziej przypominało wykład, czy zajęcia praktyczne, czy jedno i drugie. Drugą różnicą jest to, że studenci mają większe pole wyboru przedmiotów. Jest jeden moduł obowiązkowy i kilka opcjonalnych. Poza tym jest podobnie, to prowadzący sprawia, że zajęcia są ciekawe lub nie, czy uczymy się tylko teorii, czy może więcej praktyki. Zabawnym odkryciem było dla to, że na drugim roku jest przedmiot (coś związanego z inżynierią oprogramowania), na którym należy oddać projekt obowiązkowo napisany w języku Delphi. Niech studenci politechniki nie narzekają, że takie rzeczy tylko u nas ;).

Najpopularniejszym językiem jest zaś Java. Jest chyba obowiązkowa na pierwszym lub drugim roku, więc i korzystają z niej na późniejszych semestrach.

Komu poleciłabyś Erasmusa?

Wszystkim! Mimo że to dopiero początek, mogę śmiało powiedzieć, że to niesamowita przygoda. Szczególnie w takim międzynarodowym otoczeniu. Niewiele mówi się w Europie o Luksemburgu. Kiedy mówiłam znajomych, że to właśnie tam wybieram się na Erasmusa, na ogół byli zdumieni i pytali, dlaczego nie jadę w cieplejsze, bardziej wakacyjne miejsce. Sama miałam wątpliwości. Jednak teraz ogromnie się cieszę, że podjęłam taką, a nie inną decyzję, Luksemburg jest idealny na wyjazd na Erasmusa.

Ogromne podziękowania dla Klaudii za tak rzeczowe i obszerne odpowiedzi oraz cudowne zdjęcia prosto z Luksemburga!

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania lub macie własne doświadczenia z Erasmusem - napiszcie w komentarzu.